Poznajmy się...




Na wstępie chciałabym się Wam przedstawić. Mam na imię Monika, mam 31 lat, pracuję jako fakturzystka w sieci znanych sklepów spożywczych. Mam pracę głównie siedzącą, często związaną z dużym stresem. 
Moją pasją jest gotowanie, dzielenie się tym czego się nauczyłam, eksperymentując w kuchni. Nie mam skończonych studiów z zakresu dietetyki czy elitarnych kursów kulinarnych. Niemniej mogę się pochwalić kilkoma sukcesami osiągniętymi dzięki prowadzeniu poprzedniego bloga Moje Kulinarne Rozterki. Wygrałam kilka konkursów kulinarnych organizowanych dla amatorów i początkujących blogerów. 
Niezapomnianym doświadczeniem było zaproszenie mnie do grona rezydentów Malta Festiwal Poznań, gdzie mogłam gotować dla uczestników i organizatorów Festiwalu. O moim wyborze zadecydowało wybitne w środowisku kulinarnym Jury w składzie: Maciej Nowak, Agata Michalak (KUKBUK), Eliza Mórawska (White Plate), Grzegorz Łapanowski (Szkoła na widelcu) oraz Katarzyna Mazurkiewicz (Generator Malta).
Byłam niesamowicie zestresowana gotowaniem w przenośnej kuchni dla większej liczby osób, ale efekt był chyba zadowalający, gdyż znalazł odzwierciedlenie w przemiłym komentarzu, podsumowującym mój udział w festiwalu:

"Rezydentka Monika wyśmienicie odnalazła się w prowadzeniu warsztatów kulinarnych, także tych zupełnie spontanicznych, pokazując, jak cudowne połączenia smakowe może wnieść totalna improwizacja w kuchni. Zaczęło się od przyrządzania prostej, letniej sałatki. Już po chwili uczestnicy warsztatów, spontanicznie podzieleni na dwie grupy, przyrządzali dwie odmienne smakowo sałatki: lekką, lecz bogatą w smaki mieszankę kiełków z owocami, serem pleśniowym i dressingiem pomarańczowym, którą okrzyknięto typowo kobiecą sałatką, oraz drugą, bardziej kaloryczną – zapoczątkowaną przez męski zespół – z warzywami, smażonymi boczniakami i boczkiem. Przepis na tę pierwszą, zgodnie z obietnicą Moniki, już możecie znaleźć na blogu Moje Kulinarne Rozterki.
To jednak nie wszystko, czego nauczyła nas Monika podczas swojej rezydencji. Następnego dnia zaskoczyła nas pysznym i zupełnie nieskomplikowanym przepisem na chlebek bananowy. Moniko, tego przepisu na pewno Ci nie odpuścimy! Codziennie przeglądamy Twoje Kulinarne Rozterki, by go wreszcie znaleźć. 
Moje Kulinarne Rozterki to – jak pisze autorka – strona o miłości do gotowania, o spełnianiu marzeń i o tym, że nie ma rzeczy niemożliwych: „Gotowanie nie jest dla mnie tylko elementem dnia, kiedy trzeba przygotować posiłek. To coś więcej… To pewien rytuał, od samych zakupów, przebierania w produktach, szukania tych najlepszych, przez planowanie całego przepisu, łączeniu w myślach poszczególnych składników, aż wreszcie po samo gotowanie, krojenie, smażenie, pieczenie, próbowanie… Zwieńczeniem tego rytuału jest wspólny posiłek z mężem, z rodziną czy przyjaciółmi. Fantastyczne chwile, podczas których ludzie śmieją się, cieszą dobrym jedzeniem, są szczęśliwi”.
Moniko, serdecznie dziękujemy za Twoją spontaniczność – w gotowaniu i szczerym uśmiechu, który przywiozłaś do naszego Generatora na placu WOLNO!"

Jeden z moim przepisów został również wyróżniony przez Michela Morana. Wygrałam również kilka bitew w konkursie Kulinarny Blog Roku organizowany przez TVN, gdzie Jurorami był ś.p. Piotr Binkont oraz Ania Starmach. Docenienie przez nich moich pomysłów było ogromnym wyróżnieniem:

"Tym razem rywalizujący na niwie smaku blogerzy dali się skutecznie zainspirować, co zaowocowało bardzo ciekawym zestawem przepisów. Bodaj pierwsze, co się rzuca w oczy, to że konkurs zdominowało połączenie sera pleśniowego z gruszkami. Musiało to znaleźć odbicie w werdykcie jury – potrawa zgłoszona przez „Moje kulinarne rozterki” wydaje się najbardziej efektownie łączyć te smaki, uzupełniając je podniecającą kombinacją rozmaitych orzechów i drobiowej wątróbki."
Piotr Bikont
"Pieczone gruszki to moim zdaniem najciekawsza propozycja serowej uczty! Wytrawny ser castello, dojarzałe owoce, sos malinowy idealnie komponują sie z wątróbką! Mam nadzieję, że przepisy takie jak ten zachęcą do podrobów nawet ich zagorzałych przeciwników!"
Anna Starmach"

Blog cieszył się dużym zainteresowaniem, które przekładało się na liczbę ponad miliona wyświetleń. To dawało mi poczucie sensu jego prowadzenia. Z czasem przestało mi to wystarczać i powstała strona na Facebooku, aż w końcu zdecydowałam się na prowadzenie własnej działalności cateringowej. Był to niesamowity okres w moim życiu, pełen wyzwań i obfitujący w wiele cennych doświadczeń. Niestety w związku ze zmianą o 180 stopni życia prywatnego byłam zmuszona podjąć decyzję o zamknięciu działalności.
Decyzja ta wpłynęła również znacząco na kontynuowanie bloga. Pisałam co raz mniej postów, aż w końcu opuściła mnie pasja i chęć do jego dalszego prowadzenia.
Pojawiły się problemy zdrowotne, a wraz z nimi rosnąca waga. Przez wiele lat stosowałam przeróżne diety, które miały efekt chwilowy, ale w rezultacie kilogramy wracały z nawiązką. Ta sytuacja zmusiła mnie do poszukiwania przyczyny mojego stanu. Zaczęłam się interesować dietetyką, treningami, suplementami i wszystkim co jest związane ze zdrowiem. Z czasem przekształciło się to w nową pasję i właśnie ona stała się motorem napędowym do stworzenia nowego bloga.

Za jego pośrednictwem chciałabym podzielić się z Wami moją przygodą z odchudzaniem. Pokazać Wam, zarówno te dobre doświadczenia, jak i te złe, które często zniechęcają nas do dalszej walki.
Nie znajdziecie tu gotowych rozwiązań czy przyczyn Waszych problemów z wagą. Nie jestem lekarzem i nie mam uprawnień ani dostatecznej wiedzy, aby takie rozwiązania Wam podawać. Natomiast znajdziecie tu na pewno ogrom przepisów, które kolekcjonowałam przez wiele lat, czasem własnych, czasem inspirowanych innymi blogami. Poznacie moją historię, wzloty i upadki, sukcesy i porażki. Podzielę się z Wami produktami, które w moim przekonaniu warte są wypróbowania, stronami, z których często sama korzystam, aż w końcu wiedzą z zakresu dietetyki, zwłaszcza tej, która skupia się w okół chorób cywilizacyjnych. Właśnie ta dziedzina interesuję mnie najbardziej i z nią wiąże swoje dalsze kształcenie.
Po niespełna 6 latach przerwy wracam z nową energią, nowymi pomysłami i ogromnym podekscytowaniem. Mam nadzieję, że ten blog będzie niesamowitą przygodą, do której serdecznie również chciałabym zaprosić i Was.
Monika








Komentarze

  1. Bardzo się cieszę,że powracasz do prowadzenia bloga,znowu będę mogła Ci mocno kibicować i podziwiać Twoje kulinarne dokonania <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty