Żytni chleb na zakwasie...
Chyba większość z nas nie wyobraża sobie codziennych posiłków bez chleba. Bardzo mylnie wielu ludzi, będąc na diecie rezygnuje z pieczywa. Zupełnie niepotrzebnie... Wystarczy, że będziemy wybierać produkty świadomie i mądrze. To co nam szkodzi to chleb jasny z pszenicy. Obecnie pszenica jest najbardziej modyfikowanym genetycznie ziarnem.
Powód jest dość oczywisty: pieniądze.
Obecnie, zaraz po ryżu i kukurydzy, pszenica jest najczęściej produkowanym zbożem na świecie. Uprawy tego zboża zajmują największe powierzchnie pól uprawnych. Pszenica od wielu lat jest uznawana za jeden z podstawowych produktów spożywczych w diecie człowieka.
Niestety aktualnie pszenica nie posiada praktycznie żadnych wartości odżywczych. Mamy do czynienia z przetworzoną, hybrydową odmianą pszenicy, z której w procesie produkcyjnym jest usuwane z niej to co najlepsze, czyli otręby i zarodki ziarna pszenicy. Traci się ponad połowę witamin B1, B2, B3, E, kwasu foliowego, wapnia, fosforu, cynku, miedzi, żelaza, błonnika.
Każda spożywana regularnie żywność wyprodukowana z pszenicy jest tak naprawdę trucizną dla naszego organizmu, powodującą między innymi:
- problemy trawienne,
- otyłość,
- cukrzycę,
- zapalenie stawów,
- problemy hormonalne,
- a nawet choroby serca.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej odsyłam Was do bardzo ciekawej strony, gdzie znajdziecie wiele informacji popartych badaniami:
http://www.glutenologia.pl/dlaczego-80-spoleczenstwa-wkrotce-przestanie-jesc-pszenice/
Pamiętajcie, że nie chodzi o rezygnowanie ze wszystkiego, bo obecnie wciąż się słyszy o szkodliwości różnych produktów, które spożywamy. Chodzi o świadomość, o posiadanie wiedzy i możliwość dokonania indywidualnego wyboru. Dlatego zachęcam Was i będę w każdym niemal poście, abyście zaczęli zwracać uwagę na to co bierzecie do ust.
Jeśli dbacie o swoje włosy, paznokcie, skórę, zęby to zadbajcie również o swój organizm.
Błędnym też przekonaniem jest, że na diecie, zwłaszcza odchudzającej, nie można spożywać pieczywa. W odpowiednich ilościach chleb żytni na prawdziwym zakwasie tylko może wyjść nam na zdrowie. Oczywiście żyto również zawiera gluten, więc jeśli cierpicie na nietolerancję glutenu, niestety nie możecie go jeść. W innym wypadku możecie się nim cieszyć każdego dnia.
Pieczywo żytnie korzystnie wpływa na funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Sprzyja namnażaniu się w jelitach korzystnych bakterii, hamując jednocześnie rozwój bakterii chorobotwórczych. Zawarty kwas mlekowy ułatwia trawienie i zapobiega zaparciom.
Co ważne chleb żytni ma niższy indeks glikemiczny niż pieczywo z pszenicy, co jest dobrą wiadomością dla osób cierpiących na otyłość i chorujących na cukrzycę. Po spożyciu takiego pieczywa nie występuję tak gwałtowny wzrost poziomu glukozy we krwi.
Regularne spożywanie pieczywa żytniego na zakwasie może przyczynić się również do obniżenia poziomu cholesterolu LDL we krwi, a co za tym idzie jest wskazanym produktem diety w profilaktyce chorób układu krążenia.
Pierwsze pytanie jakie się Wam pewnie nasuwa skąd wziąć zakwas?
Na szczęście mamy kilka możliwości😊
1. Ja swój zakwas mam od koleżanki, która z kolei ma go od swojej koleżanki. Popytajcie znajomych, co raz więcej osób piecze własny chleb, więc jest szansa, że ktoś podzieli się z Wami swoim zakwasem. Wystarczy, że będziemy o niego odpowiednio dbać a posłuży nam wiele miesięcy.
2. Drugą możliwością jest zdobycie zakwasu z piekarni. Popytajcie w mniejszych piekarniach, za symboliczną kwotę lub też za ładne oczy na pewno dostaniecie prawdziwy zakwas.
3. Ostatnią opcją jest wyhodowanie własnego zakwasu. Osobiście nie musiałam jeszcze tego robić. Natomiast w Internecie jest mnóstwo przepisów i porad jak się w ogóle za to zabrać. Nie zniechęcajcie się, jeśli nie wyjdzie Wam za pierwszym razem. Czasem potrzeba kilka podejść, żeby zakwas się udał, ale smak takiego chleba jest wart zachodu.
Kiedy mamy już zakwas przygotowanie samego chleba jest bardzo proste.
Składniki na zaczyn:
- 6 łyżek zakwasu żytniego,
- 2,5 szklanki mąki żytniej typ 720,
- 1,5 szklanki ciepłej, ale nie gorącej wody.
Przygotowanie:
1. Dzień wcześniej, np. na noc przygotowujemy zaczyn. Ja najczęściej przygotowuje go przed pracą, ok 5:00 rano. Zajmuję mi to jakieś 5 minut.
Do większej szklanej miski (nie używamy do zaczynu misek metalowych) dodajemy kolejno składniki: zakwas, mąkę żytnią oraz wodę. Wszystko dokładnie mieszamy drewnianą łyżką, przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 6-8 godzin. Zaczyn powinien podwoić swoją objętość.
2. Następnie z przygotowanego zaczyny ujmujemy 6 czubatych łyżek. Przekładamy do słoiczka i przechowujemy w lodówce nie dłużej niż tydzień. Jest to nasz dokarmiony zakwas, z którym za każdym razem postępujemy tak samo, dzięki czemu posłuży nam przez wiele miesięcy.
Składniki na chleb:
Do zaczynu dodajemy:
- 2 łyżeczki soli himalajskiej lub morskiej,
- 1 szklanka ciepłej wody,
- 2,5 szklanki mąki żytniej typ 720,
- różne ziarna i dodatki wedle uznania.
Przygotowanie:
1. Wszystkie składniki mieszamy drewnianą łyżką. Nie mieszamy ciasta zbyt długo, tylko do czasu połączenia się składników. Ciasta z mąki żytniej nie wyrabiamy.
2. Keksówkę smarujemy dokładnie masłem/oliwą lub olejem kokosowym.
3. Wierzch wyrównujemy. Ciasto powinno zajmować ok. 1/3 objętości foremki.
Ciasto powinno wypełnić całą keksówkę. Czasem może się zdarzyć, że ciasto będzie rosło wyjątkowo szybko i może nam wykipić. Będzie trochę sprzątania, ale oczywiście dalej chleb możemy upiec, może być trochę mniej foremny.
5. Z wyrośniętym ciastem obchodzimy się bardzo delikatnie. Foremkę przenosimy do piekarnika bardzo ostrożnie, Jeśli dostaną się pęcherzyki powietrza chleb w środku może być częściowo "pusty".
6. Chleb z wierzchu smarujemy wodą za pomocą pędzelka. Możemy posypać też makiem, słonecznikiem, dynią, czarnuszką, sezamem lub płatkami owsianymi.
7. Chleb pieczemy na najniższej półce w piekarniku w 180 stopniach przez ok. 60-70 minut. Są różne metody pieczenia, niektórzy najpierw chleb pieką w 230 stopniach przez 10 minut, następnie w 210 stopniach przez 20 minut i następnie w 190 stopniach przez 40 minut. U mnie jednak sprawdziło się idealnie metoda pieczenia w jednej temperaturze. Chleb ma chrupiącą skórkę i miękki środek.
8. Chleb po upieczeniu od razu wyjmujemy z foremki, po wierzchu pędzelkiem smarujemy wodą i zostawiamy do ostygnięcia na kratce.
Chleb jest absolutnie przepyszny. Ja go najbardziej lubię z olejem kokosowym, pastą z łososia, smalcem z fasoli czy z domową wędliną.
Smacznego 💗









Potwierdzam ...chlebek jest naprawdę pyszny i warto go samodzielnie robić :)
OdpowiedzUsuńNie ma nić bardziej smacznego jak taki chlebek jeszcze ciepły z odrobiną masełka. Mniam mniam.
OdpowiedzUsuń